Dla niektórych jest to ekscytująca możliwość

Dla niektórych jest to ekscytująca możliwość

"

W zeszłym tygodniu pisałem o wysokich wskaźnikach zachorowań na raka wśród strażaków, które zdaniem wielu badaczy wynikają z narażenia na środki zmniejszające palność i inne chemikalia podczas spalania mebli.

Ale nie tylko zdrowie strażaków może być zagrożone przez środki zmniejszające palność, które nadal wiążą większość mebli i elektroniki. Nawet przy braku ognia nasze sofy i telewizory nieustannie usuwają te chemikalia, które niektóre badania wiążą z problemami tarczycy i innymi problemami endokrynologicznymi.

rekomendowane lektury

Jak nowoczesne meble zagrażają strażakom?

Olga Chazań

Dlaczego nikt nie jest pewien, czy Delta jest bardziej zabójcza

Katherine J. Wu

Nie jesteśmy gotowi na kolejną pandemię

Olga Chazań

Niektóre rodzaje środków zmniejszających palność, zwane PBDE, zostały wycofane, ale ich zastąpienie również może być szkodliwe. Substancja o nazwie tris była szeroko stosowana do piżam dziecięcych pod koniec lat 70., zanim została przerwana z powodu obaw o potencjalną rakotwórczość. Jednak po wycofaniu PBDE w 2005 r. chlorowany tris stał się głównym środkiem zmniejszającym palność w piance poliuretanowej, zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez naukowców z Duke University.

Istnieją dowody na to, że ludzie mają w swoich ciałach ślady środków http://produktopinie.top/ zmniejszających palność. Małe dzieci mają zwykle wyższe poziomy, ponieważ czołgają się na poduszkach na kanapie i wkładają ręce do ust.

Nie poznamy pełnego wpływu tych chemikaliów na zdrowie, dopóki badania nie udowodnią związku przyczynowego. W międzyczasie, jeśli chcesz zachować jak najmniej środków zmniejszających palność, Environmental Working Group i NRDC sporządziły listę sklepów meblowych, które rozpoczęły w tym roku wycofywanie środków zmniejszających palność:

Skrzynka sklepu futon & Barrel La-Z-Boy Williams Sonoma/West Elm/Pottery Stodoła IKEA Projekt pokoju i deski w zasięgu Interline Ashley Furniture

Poszukaj tej etykiety pod poduszkami lub ramą:

NRDC

Wykrywanie kanap wypełnionych środkami zmniejszającymi palność może stać się łatwiejsze dzięki kalifornijskiemu prawu uchwalonemu w zeszłym roku. Stan wymaga teraz etykietowania mebli zawierających środki zmniejszające palność, a ponieważ jest to tak duży rynek, producenci mebli mogą zastosować tę praktykę w innych stanach.

Leżący na plecach na noszach szympans to niepokojący widok: około 130 funtów zwierzę jest bezwładne, a ślina spływa z kącika ust, co jest częstym efektem ubocznym działania uspokajającego. Wygląda na bezradną, jak pacjent leżący na szpitalnym łóżku. Ale ten szympans nie jest ranny; została znieczulona, ​​znokautowana, aby weterynarz mógł jej podać eksperymentalną szczepionkę przeciwko wirusowi Ebola – chorobie, która po cichu niszczy populację naczelnych Afryki na długo przed wybuchem epidemii w zeszłym roku.

Najnowsza epidemia eboli jest największa w historii, ale mniejsze epidemie wybuchają przynajmniej od lat 70. XX wieku. Ebola jest chorobą odzwierzęcą, chorobą, która może przenosić się ze zwierząt na ludzi, a pod pewnymi względami jej wpływ na populacje zwierząt był jeszcze bardziej dramatyczny niż wpływ na mieszkańców Afryki Zachodniej. Trudno o twarde liczby, ale niektórzy ekolodzy szacują, że Ebola zlikwidowała około jednej trzeciej dzikich szympansów i goryli na świecie w ciągu ostatnich kilku dekad.

Peter Walsh, biolog dzikiej przyrody, stojący na czele projektu szczepionki, próbuje znaleźć sposób na ochronę reszty. Walsh jest profesorem antropologii biologicznej na Uniwersytecie w Cambridge, ale aby wykonać tę pracę, przyjechał do New Iberia Research Center, części Uniwersytetu Luizjany w Lafayette. Jest to największy ośrodek badawczy naczelnych w Stanach Zjednoczonych, z ponad 6500 zwierzętami na miejscu. Około 230 z tych zwierząt to szympansy; reszta to głównie makaki, kapucynki i zielone małpy.

Z niskimi ceglanymi budynkami i długimi rzędami klatek na zewnątrz, New Iberia przypomina schludne, dobrze zarządzane więzienie. Bezpieczeństwo jest surowe — w całych Stanach Zjednoczonych obiekty do testowania na zwierzętach stały się celem gwałtownych protestów. W 2009 roku Centrum było przedmiotem tajnej operacji Humane Society of the United States; Nagrania z ukrytej kamery uchwyciły małpy i szympansy w czymś, co wydaje się być poważnym stresem psychicznym, w niektórych przypadkach gryząc się do krwi w ciasnych klatkach izolacyjnych. (Odkąd pojawiły się filmy z Humane Society, warunki życia w New Iberia uległy poprawie: szympansy trzymane są głównie w grupach od sześciu do dziesięciu w zagrodach zwanych „Primadomes”, okrągłych klatkach o wysokości około 20 stóp i dwukrotnie większej, wypełnionych konarami drzew. do wspinaczki.) Użądlenie pojawiło się w czasie, gdy ośrodki badań nad naczelnymi już spotkały się z ostrą krytyką ze strony zwolenników, takich jak prymatolog Jane Goodall, która podczas debaty w irlandzkiej stacji radiowej RTE w zeszłym roku powiedziała Walshowi, że jej pierwszy kontakt z szympansami ośrodek medyczno-badawczy „prawie ją zniszczył”.

Ale Walsh nie unika kłótni. Na RTE powiedział Goodall, że „bardzo się myliła”, myśląc, że szczepionki można opracować bez testowania na żywych zwierzętach. Tej wiosny udał się na konferencję, aby wygłosić przemówienie na temat pojawienia się wirusa Ebola w Afryce Zachodniej, zatytułując swój adres „I tak ci powiedziałem”.

Teraz prowadzi projekt badawczy, który zdaniem wielu nie powinien istnieć. W 2011 roku Instytut Medycyny wydał raport stwierdzający, że większość badań biomedycznych na szympansach jest niepotrzebna. W 2013 roku National Institutes of Health ogłosił, że radykalnie ograniczy badania z szympansami i wycofa większość swoich zwierząt. (Wszystkie szympansy przebywające obecnie w New Iberia są własnością Uniwersytetu). Następny i najbardziej drastyczny krok miał miejsce w czerwcu, kiedy US Fish and Wildlife Service sklasyfikowała szympansy w niewoli jako „zagrożone”, co zabrania naukowcom wykorzystywania ich do badań medycznych. Reguła wchodzi w życie 14 września.

Jedna kluczowa różnica: szympansy Walsha nie są szturchane i popychane w służbie ludzkiej medycyny. Praca jest wykonywana na rzecz samych szympansów, część planu, który według Walsha może mieć kluczowe znaczenie dla przetrwania ich gatunku. Jednak dzięki nowej zasadzie Fish and Wildlife przyszłość tego planu jest niepewna.

* * *

Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku raporty terenowe naukowców odnotowały wymieranie szympansów i gwałtowny spadek liczby goryli żyjących w dżungli, która rozciąga się na Gabon i Republikę Konga. W kilku zwłokach biologów stwierdzono obecność wirusa Ebola. Walsh i jego koledzy oszacowali, że w latach 2002-2003 wirus zniszczył 5000 goryli wokół Sanktuarium Lossi w Kongo, czyli około 90 procent populacji sanktuarium. W tym samym okresie epidemie u ludzi były związane z obchodzeniem się z zarażonymi zwłokami szympansów.

Przed wybuchem epidemii biolodzy wierzyli, że małpy po prostu przechwyciły wirusa w środowisku, być może jedząc owoce skażone guanem nietoperzy. Ale Walsh wykazał, że goryle w dużej mierze zarażały się nawzajem. Jak napisał w 2007 r.: „Niektóre jednostki społeczne goryli mogą odgrywać rolę w przenoszeniu chorób, analogiczną do prostytutek w rozprzestrzenianiu się wirusa HIV w południowej Afryce”.

W bieżącym badaniu Walsha, 10 szympansów otrzymuje wersję tej szczepionki przeciwko wściekliźnie, zmodyfikowaną przez dodanie białka Ebola.

Obawiając się, że zbliżają się jeszcze bardziej niszczycielskie epidemie, Walsh zaczął badać możliwość szczepienia zwierząt. W 2011 roku w New Iberia wstrzyknął sześciu szympansom eksperymentalną szczepionkę przeciwko wirusowi Ebola, opracowaną do użytku u ludzi. (Chociaż wirus atakował zarówno szympansy, jak i goryle, prace nad szczepieniami koncentrowały się na szympansach, ponieważ żadne amerykańskie placówki nie przechowują goryli, które prowadzą badania medyczne). Wyniki zostały opublikowane w zeszłym roku.

Pomimo obietnicy szczepionki, podejście miało kilka wad. Co najważniejsze, szczepionkę można było wstrzyknąć tylko poprzez łapanie małp lub strzelanie do nich z odległości. Próba szczepienia wszystkich członków dzikiej populacji jeden po drugim nie była realnym rozwiązaniem.

Okazało się, że bardziej opłacalna była doustna szczepionka przeciw wirusowi Ebola, zainspirowana inną chorobą zwierzęcą na kontynencie. W latach 70. panowała szalejąca epidemia wścieklizny wśród europejskich stworzeń leśnych, zwłaszcza u lisów rudych. Urzędnicy bezskutecznie próbowali kontrolować epidemię, łapiąc i strzelając do lisów, ale w 1978 r. opracowali nową strategię. Naukowcy ze Szwajcarii zaczęli posypywać lasy i pola specjalną przekąską: odciętymi głowami kurczaków, wypełnionymi szczepionką przeciw wściekliźnie. Lisy zlizały go. Z biegiem czasu kolejne 24 kraje wprowadziły własne podobne programy szczepień doustnych. W miarę jak coraz więcej lisów stawało się odpornych na wściekliznę, rozprzestrzenianie się na zachód zaczęło zwalniać, po czym całkowicie ustało. Dziś wścieklizna została zwalczona z większości krajów Europy Środkowej i Zachodniej.

W bieżącym badaniu Walsha w New Iberia, 10 szympansów otrzymuje wersję tej szczepionki przeciwko wściekliźnie, zmodyfikowaną przez dodanie białka Ebola. Teoretycznie powinien chronić przed obydwoma chorobami, chociaż na tym etapie zespół testuje jedynie bezpieczeństwo i odpowiedź immunologiczną. To, czego nie zrobią, to zadźganie szympansów wirusem Ebola, aby sprawdzić, czy szczepionka rzeczywiście je chroni.

W gabinecie medycznym wielkości małej sali operacyjnej nieprzytomne szympansy są przewożone po dwóch naraz. Weterynarz przeprowadza szybkie badanie lekarskie każdego zwierzęcia. Ona i weterynarze poruszają się szybko, minimalizując czas, w którym każdy szympans musi zostać poddany działaniu środków uspokajających. Technik usuwa rzeki śliny. Spośród 10 zwierząt, które przeszły, sześć otrzymuje szczepionkę doustną, szybki wytrysk z każdej strony jamy ustnej. Jako grupa porównawcza cztery zwierzęta otrzymują szczepionkę poprzez wstrzyknięcie domięśniowe w udo.

Akcję obserwują Walsh i Matthias Schnell, wirusolog z Uniwersytetu Thomasa Jeffersona w Filadelfii, który opracował i wyprodukował szczepionkę wykorzystywaną w badaniu. Pracuje ze szczepionką przeciwko wściekliźnie od lat 90. i twierdzi, że do tej pory podano ją dziesiątkom tysięcy zwierząt bez żadnych poważnych problemów z bezpieczeństwem. (Schnell mówi, że on i jego koledzy z National Institutes of Health również opracowują ludzką wersję).

Istnieje kilka praktycznych przeszkód w szczepieniu małp. Szympansy mogą być agresywne, podczas gdy goryle są bardzo płochliwe – obie te cechy sprawiają, że szczepionka sprawia, że ​​zwierzę jest trudne do rzucania, wyjaśnia Chris Whittier, weterynarz z Tufts University, który spędził lata pracując z dzikimi gorylami. Innym problemem jest to, że goryle są notorycznie wybrednymi zjadaczami. Walsh przeprowadził eksperymenty, sprawdzając potencjalne przynęty, ale jeszcze nie trafił na nic, co można by nakłonić do jedzenia zwierząt, tak jak lisy były z kurzymi głowami.

Whittier pracuje obecnie nad projektem szczepionki prowadzonym przez Michaela Jarvisa, wirusologa molekularnego i immunologa z University of Plymouth. Zamiast rzucać przynętę do zaszczepiania małp człekokształtnych jedna po drugiej, Jarvis chce rozprzestrzenić ochronę jak pożar zarośli: chce zaszczepić szczepionkę przeciwko wirusowi Ebola na grzbiecie wirusa, który przeniesie się z małpy na małpę, a epidemia zakaźna będzie chronić zwierzęta zamiast ich zranić.

Jarvis ma na myśli konkretnego wirusa: cytomegalowirusa wirusa opryszczki lub CMV. Jest ogólnie łagodny, chociaż u ludzkich niemowląt lub osób z osłabionym układem odpornościowym może powodować chorobę podobną do mononukleozy, a nawet upośledzenie rozwojowe. CMV badano również jako nośnik środków antykoncepcyjnych u myszy i celowanych leków przeciwnowotworowych u ludzi. Jarvis spędził dużą część swojej kariery na uprawie i manipulowaniu CMV do wykorzystania w opracowywaniu szczepionek, celując w małpi wirus niedoboru odporności (SIV) jako krok w kierunku szczepionki przeciwko HIV.

Aby kontynuować swoją pracę, zespół New Iberia musiałby ubiegać się o specjalną licencję zgodnie z nowym prawem.

Aby wyprodukować szczepionkę przeciwko wirusowi Ebola z CMV jako „wektorem”, wyjaśnia Jarvis, weź białko powierzchniowe z wirusa Ebola – to samo białko, które jest używane w kombinacji Ebola-wścieklizna – i umieść je w cząsteczce wirusa CMV. Układ odpornościowy rozpoznaje białko Ebola i staje się przygotowany do ataku na wszystko, co się pojawi (jak prawdziwy wirus Ebola). Tymczasem zmodyfikowany CMV replikuje, rozprzestrzeniając się nie tylko w ciele, ale także na inne zwierzęta, poprzez płyny ustrojowe lub bezpośredni kontakt.

Teoretycznie szczepionka przeciwko CMV może radykalnie zmniejszyć zapotrzebowanie na przynętę: zakaż kilka zwierząt, a one same rozprzestrzenią ją na resztę. Dla niektórych jest to ekscytująca możliwość. Dla innych to niepokojące.

Ken Cameron, weterynarz, który kieruje wysiłkami WCS w Brazzaville w Republice Konga, nieufnie patrzy na pracę Jarvisa. „Gatunki niedocelowe są dużym problemem”, mówi; co by było, gdyby zmodyfikowany CMV rozprzestrzenił się na gatunki inne niż małpy? „Jaki to może mieć na nich wpływ?”

Jarvis się nie martwi. „CMV jest niezwykle specyficzny”, wyjaśnia. „Istnieje wersja szympansa, wersja goryla, wersja ludowa. O ile wiemy, nie przekracza bariery gatunkowej”.

Ale nie wszyscy uważają to za pocieszające. „Wprowadzasz organizm zmodyfikowany genetycznie” – mówi Sarah Olson, epidemiolog z programu WCS’ Wildlife Health and Health Policy Program. „Może to być coś, co w końcu zostanie uznane za błąd”.

* * *

Dla obrońców praw zwierząt koniec testów na szympansach w niewoli jest powodem do świętowania. Dla Walsha i zespołu z New Iberia jest to nieszczęście, przerwanie ich pracy w takim stanie, w jakim są – jak wierzą – na zakręcie opracowania skutecznej szczepionki.

Rzecznicy US Fish and Wildlife Service i National Institutes of Health twierdzą, że badanie szczepionek Walsha może być dozwolone nawet zgodnie z nowymi przepisami, które zezwalają na pracę na szympansach w niewoli, o ile wspierają „wzmocnienie lub przetrwanie gatunku poprzez zapewnienie korzystna dla ochrony gatunków dziko żyjących”. Aby jednak kontynuować swoją pracę, zespół New Iberia musiałby ubiegać się o specjalną licencję zgodnie z nowym prawem.

Ale dla Walsha pewność jest pusta. „W zasadzie byłoby nam wolno”, mówi Walsh, „ale kto zapłaci za alimenty?” Twierdzi, że gdy New Iberia utraci możliwość badania szympansów w celach związanych ze zdrowiem człowieka, fundusze na utrzymanie zwierząt prawdopodobnie wyschną.

Niektórzy ekolodzy twierdzą, że nie ma to znaczenia, że ​​prace można by wykonywać równie dobrze w afrykańskich sanktuariach, gdzie szympansy są pod opieką w półnaturalnym środowisku. Jednym z orędowników tego poglądu jest Brian Hare, antropolog ewolucyjny, który pracował z bonobo w sanktuariach w Republice Konga. Karierę rozpoczął w ośrodku badań medycznych Yerkes Primate na Uniwersytecie Emory, ale był rozczarowany sposobem leczenia zwierząt.

„Opublikowaliśmy mnóstwo artykułów z tych sanktuariów na wiele tematów”, w tym test szczepionki przeciwko polio, mówi Hare. „Możemy przeprowadzić wszystkie rodzaje badań, które były wykonywane w laboratoriach w Stanach Zjednoczonych”. Walsh twierdzi jednak, że sanktuaria nie zapewniają wystarczającej ilości kontrolowanego środowiska dla naukowo rygorystycznych badań.

Co najmniej trzy główne amerykańskie ośrodki badawcze nad naczelnymi – Yerkes, Southwest National Primate Research Center w San Antonio i ośrodek prowadzony przez MD Andersona w Bastrop w Teksasie – twierdzą, że trzymają swoje szympansy w dającej się przewidzieć przyszłości, dopóki nie poprawią się. obraz, czy fundusze federalne będą dostępne na kontynuację pracy.